cykl: łap przygodę! czyli wyprawy na osiem łap i dwie nogi

Niespodziewanie zachwycający Mazowiecki Park Krajobrazowy

Kolejne miejsce, które zwiedziliśmy z Rayo i Gio wybrałam trochę przypadkowo. Plan był inny – zakładał Kampinoski Park Narodowy, który okazał się przesadnie zatłoczony, nawet w środku tygodnia. Aby uciec od tych tłumów, udaliśmy się do Mazowieckiego Parku Krajobrazowego. To był strzał w dziesiątkę!

W Parku czekają na Was malownicze widoki

Mazowiecki Park Krajobrazowy jest dla mnie miejscem troszkę zapomnianym. Podczas naszej wycieczki spotkaliśmy może kilku rowerzystów na głównych trasach – mogliśmy nacieszyć się ciszą i spokojem, odpocząć od zgiełku miasta. Park ma powierzchnię 157 km², a na jego terenie funkcjonuje kilka rezerwatów przyrody. Wyznaczono wiele ścieżek różnych długości, od krótkich 2-3 km, aż po takie 20 km – każdy znajdzie coś odpowiedniego dla siebie i swoich kompanów. Trasy nadają się świetnie zarówno do wycieczek pieszych, jak i rowerowych.

W cieniu drzew cudownie było się schronić przed słońcem 🙂

Bory Mazowieckiego Parku Krajobrazowego są piękne, gęste i czyste. Wąskie ścieżki prowadzą nas często między sosnami, co rusz trafiamy na torfowiska, malownicze wydmy czy śliczne małe jeziorka. Przez park przepływa także płytka, meandrująca rzeka Świder. Uważajcie! Łatwo tu napotkać na swej drodze tereny podmokłe i bagna 😉

Na terenie parku rozstawione są platformy i pomosty widokowe, dzięki którym możemy w pełni podziwiać otaczającą nas przyrodę. Oprócz bezkresnych lasów sosnowych warte uwagi są też niewielkie wysepki porośnięte brzozami i olchami, pomniki przyrody, których jest tu aż 60, a także łąki i bagna, gdzie przy odrobinie szczęścia natrafić można na rzadkie rośliny, na przykład z rodziny storczykowatych. Wśród zwierząt króluje ptactwo, ale spotkacie tu też żółwie błotne, bobry, lisy czy sarny. A największym występującym na tym terenie ssakiem jest łoś.

Oprócz flory i fauny warte uwagi są dwa najlepiej zachowane bunkry niemieckiej linii obrony z 1944 roku – to umocnienia tak zwanego „Przedmieścia Warszawskiego”. Znajdują się one na wysokiej wydmie w Dąbrowieckiej Górce. My udaliśmy się do nich piechotą, ale w pobliże można również podjechać samochodem.

Zieleń tworzy fantastyczne tło do zdjęć ❤️

Do Mazowieckiego Parku Krajobrazowego można wejść z psem, ale powinien on zawsze być na smyczy. Lepiej nie ryzykować, że popędzi w las za spotkaną na swej drodze zwierzyną.

Łatwy dojazd jest dużym plusem tego Parku 🙂

Jak dostać się do parku?

Mazowiecki Park Krajobrazowy znajduje się niedaleko Warszawy, więc bardzo łatwo i szybko można dotrzeć do niego z miasta. My wybraliśmy podróż pociągiem i pieszą wędrówkę rozpoczęliśmy z dworca w Otwocku, ale można też przyjechać samochodem aż pod sam park i zostawić wehikuł na specjalnym leśnym parkingu 😉 Po 3 km spacerku, zaraz po wejściu do lasu natrafiliśmy na stary Żydowski Cmentarz, po kolejnych 2,5 km naszym oczom ukazał się Rezerwat Torfy z bazą edukacyjną, leśniczówką i wspaniałym widokiem na jezioro. Jesteśmy teraz jakieś 6 km od PKP Otwock. Niemieckie bunkry w Dąbrowieckiej Górce oddalone są od stacji o 10 km.

Jak poradzić sobie z upałem podczas wycieczki z psem?

Pogoda podczas naszej wyprawy trafiła się piękna – było bardzo słonecznie i ciepło, wręcz upalnie. Rayo i Gio byli zachwyceni. Niestety w takich warunkach i przy tak aktywnych, ruchliwych psach nie jest trudno o przegrzanie. Dlatego obowiązkowo potrzebna jest czysta woda i miska, a także wilgotna karma, którą ja mieszam z wodą i elektrolitami, żeby szybko nawodnić chłopaków. Tym razem do plecaka zapakowałam Carnilove z łososiem i indykiem, za którą moje psy dadzą się pokroić, dzięki czemu mam pewność, że miski zostaną opróżnione 😉 Zrobiliśmy sobie też małą przerwę nad Czarnym Jeziorkiem, by złapać oddech. Rayo i Gio bardzo chętnie się też schłodzili w wodzie.

Zacienione miejsce jest dobre na przerwę i obiad 😉

Gdy chcę szybko ochłodzić psy, moczę im wodą klatki piersiowe, brzuszki, wnętrza ud i głowy. Daję im też chwilę poleżeć w cieniu.

Różnorodność krajobrazu zachwyciła i mnie, i chłopaków. Do Mazowieckiego Parku Krajobrazowego z pewnością jeszcze wrócimy, bo to miejsce, w którym można się wyciszyć, poobcować z naturą i uciec od zatłoczonego miasta. I Wam również polecamy taką wycieczkę!

To co? Do zobaczenia na szlaku? 😉